O drugiej czesci tytulu bedzie na koncu wiec zainteresowani moga od razu przewinac strone ;)
Nie wierze w wypelnianie bez wstrzykiwania, ale nie bylabym soba gdybym tego nie sprawdzila i nie! cyckow nie powiekszam. Probuje zmniejszyc cienie pod oczami, bo ile mozna wygladac jakby sie nie spalo z 10 dni... Jeszcxze raz wcale nei uwazam ze nagle wyrosnei mi poduszka pod okiem ;)
Produkt Sidmool Pueraria Anemarrhena Elastic Essence wpadł mi w ręce 3 tygodnie temu razem z Human Oligo Repair Ampoule. I dlaczego mialabym byc od razu na NIE? Zuzywam. Pierwsze dwa tygodnie daly....wielkie nic... ale w miedzyczasie doszly do mnie inne koreańskie cudaczki:
Takze obecna rodzinka do pielegnacja okolic oczu wygląda następująco:
Nie wierze w wypelnianie bez wstrzykiwania, ale nie bylabym soba gdybym tego nie sprawdzila i nie! cyckow nie powiekszam. Probuje zmniejszyc cienie pod oczami, bo ile mozna wygladac jakby sie nie spalo z 10 dni... Jeszcxze raz wcale nei uwazam ze nagle wyrosnei mi poduszka pod okiem ;)
Produkt Sidmool Pueraria Anemarrhena Elastic Essence wpadł mi w ręce 3 tygodnie temu razem z Human Oligo Repair Ampoule. I dlaczego mialabym byc od razu na NIE? Zuzywam. Pierwsze dwa tygodnie daly....wielkie nic... ale w miedzyczasie doszly do mnie inne koreańskie cudaczki:
- OHUI Cell Revolution Eye Cream - kupilam probki, zeby wyprobowac po raz kolejny... sknera! Konsystencja idealna, lekki zapach. Łatwo się rozsmarowywuje, potrzeba chwil kilku, żeby się wchłonął. Kupię pełnowymiarowe opakowanie.
- Sulwhasoo Time Treasure Renovating Eye cream - strasznie tępa konsystencja, paskudne masło... ale działanie bajkowe więc przestało mi przeszkadzac. Wchłania się długo, ale działanie jak poprzednio! Kupię pełnowymiarowe opakowanie.
Takze obecna rodzinka do pielegnacja okolic oczu wygląda następująco:
Jesli chodzi o szczegółową recenzję Sidmooli to wchłaniają się wolno, ale nie pozostawiają klejącego się filmu. Efektu wow nie ma, nic mi się nie odbudowało magicznie. Nakładałam i na płatek kosmetyczny i bezposrednio. Zapachu nie maja.
Oligo ampulka ma pipetę, lubię takie opakowania! Nie trzeba pakować palucha do butelki. Produkt w zasadzie szalu nie robi, zuzyje i więcej nie kupię... i tak od razu kupilam 2 sztuki....wiec mam butelke w zapasie, opchne M, moze zuzyje.
Drugi Sidmool z mega trudną nazwą ma pompkę, z której wyskakuje za duzo! A moze ja nie umiem??...
W kazdym razie zuzyje i nie kupie wiecej, bo wydaje mi suie, ze gdyby nie kremy to nic by nie dzialal... A tak samo nawilzajacy jest olejek z ogorecznika...
Razem spisują się fantastycznie, skóra zrobiła się na pewno bardziej napięta i ujędrniona. Zauważyłam też lekkie rozjasnienie! Czyli to juz efekt wow! O ile oba Sidmoole przez pierwsze dwa tygodnie efektu nie daly zganiam efekt WOW na pozostale kremy. Jestem pewna, ze cos tam dzialaja i nawilzaja skore i niech dalej tak robia, bo nei bede wyrzucac.
Podsumowując kremy kupię, już zacznę na nie zbierac... ale jesli będą dawac taki efekt, to warto!
Wracając do cycko powiększacza. Wyczytalam na której mądrej stronce, ze ten Sidmool z nazwą-nie do-wymówienia powoduje powiększanie biustu... Powinnam spróbowac chyba... Ale obawiam się , ze bez dobrego stanika i silikonów się nie obejdzie. Póki co zostają biustotrzymacze, po które odsyłam Was Tutaj.