Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie w japonii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie w japonii. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 czerwca 2014

30 dni bez zakupów!

Pobyt w Polsce wzbogacił mnie mnie również o  kosmetyków.
Między innymi:
 

Poza tym po nieskutecznych poszukiwaniach płynu do kąpieli Babydream w kolorze babcinych majtek, zakupiłam niebieska wersję. Dlaczego Rossmann usuwa najlepsze produkty? Odżywka z olejem z ba I jestem bardzo niezadowolona. Smierdzi i wyjątkowo mi nie odpowiada.
Zapas żeli Facelle- oczywiscie jako szampony. W tej roli sprawdzają się znakomicie. Poza tym kilka hydrolatów z ecospa.

Ogłaszam odwyk. Moja szafka jest pełna, przepełniona. Wszystkiego mam co najmniej podwójnie... Szamponów 6 sztuk...w tym jeden  litrowy...Dobrze, że chociaż częsć jest napoczęta!
Może przez 30 dni uda mi się zużyć kilka kosmetyków, żeby znów zaszaleć zakupowo!
Omija drogerie od 2 tygodni. Dałam sobie 3 tygodnie więcej...

Żeby nie było o niczym, znacie to mydło?

Absolutny geniusz! Używam go codziennie od...ponad pół roku. Pokroiłam na mniejsze kawałeczki i jeszcze zostało. Jest niezniszczalne... Do tego super tanie! Kupić można tutaj: klik.

Z racji pory deszczowej oczywiscię zamierzam dzisiaj zmoknąć... Dzisiaj uczę polskiego kochane 3,5 i 4-ro latki! Mocna kawa to koniecznosć, bo mają niespożytą energię!

sobota, 3 sierpnia 2013

no wstaw sobie złote plomby! czyli u dentysty

Moje uzębienie moze i jest łądne z zewnątrz- 4 lata stałego aparatu swoje zrobiło! Ale i narobiło szkód... zęby są słabe i wciąż je łatam... przed przeprowadzką obawiałam się o tutejszych dentystów. Naczytałam sie tylu złych opinii... no i 2 tydzień w Japonii rozpoczal się od ukruszonej dwójeczki... Telefon do brata i dawaj do jego dentysty. Polecany przez obcokrajowców w mieście ;D Naprawione! uff

niecałe 2 tygodnei później....trach! ulamane... I tak sobie łatałam ze 3 kolejne razy, aż mi wkleili coś mocniejszego - jeszcze nie licówkę porcelanową. Porcelanka swoje kosztuje ( jest traktowana jako zabieg upiekszający), a inne pokrywa w 70% ubezpieczenie. Chcieli mi wstawić złote uzupełnienie w przednim zębie.... ale nie ze mną te numery. 
Nastęępny trach i porcelanką wstawię, bo ile można się bawić w łatanie. Tym bardziej, że to przedni ząb jest. Póki co ostatnie łatanie się trzyma 1,5 miesiąca! Chyba sam ząb obawia się rachunku...
Nic to... jak trzeba to trzeba. Poza tym moje białe plomby nadają się do wywalenia i tak sobie chodzę co tydzień na kolejne wymiany wiedząc, ze za maksymalnie rok czy 2 trzeba będzie odświeżać... Wyjasniono mi, że białę plomby po prostu się kurczą z czasem i ząb zaczyna się psuć od środka. Przez te aparatowe lata wyrobiłam sobie nawyk szorowania zębow mniej więcej 5 razy dziennie, więc to nie brak mycia. Powoli będę te plomby wymieniać na porcelankę, czyli dążymy do amerykańskiego uśmiechu ;D Dodatkowo przy każdej wymianie plomb, a są to tylnie zęby, pan doktor uprzejmie poleca amalgamaty i złote wypełnienie, które jest tańsze i bardzo trwałe.
 Jeśli chodzi o ceny to ubezpieczenie pokrywa 70% ceny, więc nie jest drogo. Jakosć mogę ocenić za mniej więcej rok. Ale brat sobie chwali. Największym problemem jest czas... jeden ząb na jeden raz, nic więcej. Nie można mieć wszystkiego. Już sie zastanawiam, czy ta przednia licówka nie będzie się wiązała z miesiącem roboty...

Coś więcej o dentyście...
Gabinet to jeden wielki pokój poprzedzielany parawanami, takze wszystko się dokładnie słyszy. Dzisiaj jakies dziecko tak przeraźliwie wrzasnęło, że prawie zwiałam z fotela... Przeraźliwie boje się dentysty, ale chodzę, bo muszę... Przy jednej naprawie kilka par rąk wkłada swoje paluszki do mojej gęby. Pan doktor robi tylko najważniejsze- borowanie i końcowy kształt. Reszta to panie dentysty, nizsze rangą i stażem podejrzewam. Wszystko jest oczywiście po japońsku i chodzę ze słownikiem... Zresztą jak już dostanę znieczulenie ogromnym pistoletem  (zdjecie poniżej), przykryją mi twarz ręczniczkiem (różowym!), położą fotel to mam wszystko w nosie.

To chyba tyle... Dużo jak na opis o dentyście!

CC krem od Tony Moly nie spłynął pod reczniczkiem haha ;D