poniedziałek, 22 grudnia 2014

Przeprowadzka- czesc kolejna.

Podobno milczenie jest zlotem... Czyli powinnam byc juz bogata! 
....
Po sprawdzeniu konta stwierdzam, ze to jeszcze nie nastapilo i pewnie szybko nie nastapi. Czyli posty sie beda pojawialy.
Od przyszlego tygodnia bedzie regularnie, 3 razy w tygodniu. Kalendarz utworzony, postow tez kilka juz jest.

A dzisiaj wroce jeszcze do naszej przeprowadzki.

Po prawie dwoch miesiacach stwierdzam, ze mieszkanie jest wspaniale. wciaz prawie puste, jeden pokoj zagracony, ale jest idealnie. Pozostala nam do wybrania wykladzina, kanapa i jakas komoda.

Ostatnio dumam nad wykladzina. Taka na caly pokoj sprawdzi sie najlepiej jest latwa w utrzymaniu i bardzo przystepna cenowo. Chcemy, zeby mieszkanie bylo jasne i radosne, dlatego staramy sie szukac czegos jasnego. Dodatkowo tapeta na scianach jest standardowo biala/kremowa. Znalazlam kilka typow i mysle nad nimi juz trzeci tydzien, a podloga jak gola byla tak jest... Kolejny powod do zakrycia podlog w pokojach to cieplo. Kaloryferow brak, a klima jedt poki co w jednym pokoju. Taka wykladzina da z pewnoscia troszke izolacji.  W pokoju z tatami dojdzie jeszcze podloga, bo fanami tatami nie jestesmy. Takze bedzie i podloga i dywan- ocieplenie maksymalne.  Do salonu trzeba tez wybrac sofe. Mysle nad szara- ale ta szara wykladzina tez jest fajna. Moja miloscia by byla biala sofa, ale nie ma ochotnika do jej codziennego czyszczenia.
Ponizej wykladziny, nad ktorymi mysle. M dal mi wolna reke i dlatego to sie tak ciagnie. Kanape wybiore jak juz kupie wykladzine. Jak wszystko robie  biegiem, tak tutaj dumam i dumam...

Kwiatka tez zamierzam kupic!
Meblowanie mieszkania nie jest jednak takie proste, ale przyznaje sie, ze wszystko odbywa sie internetowo, bo czasu brak, zeby sie wybrac do sklepu. Poki co udalo mi sie kupic poszewki na futon zamiast futonu. Futon jednoosobowy... Nieznajomosc znakow szkodzi ;) a ile przy tym zabawy!

Po wykladzinie i sofie przyjdzie czas na stolik, lampe, komode... I tak lista sie otwiera. W kazdym razie nic nas nie goni i mozemy sie meblowac w wybranym tempie. Bardzo mi to odpowiada ;)

Macie typy fajnych kanap? 

Zostalo jeszcze kilka dni pracy. W tym roku Swieta przepracuje, ale ze mnie jest zielony Grinch wiec jakos szczegolnie nie ubolewam. I nie trzeba sie narobic, bedzie barszcz z proszku w srode i gyoza.

Ode mnie pogodnych Swiat, spokojnych przygotowan i wspanialych prezentow. 
Oczywiscie prezenty u nas sa ;) Tego zabraknac nie moglo! Zdradze, ze jeden prezent to ajerkoniak domowej roboty ;) Przepis z glebokiej szafki przepisowej kochanej Mamy ;) 


poniedziałek, 3 listopada 2014

Nie tracmy nadziei- posty beda ;)

Zjada mnie kolejne przeziebienie. Tym razem wdrazylam kuracje imbirowo czosnkowa- zobaczymy czy jutro w pociagu ludzie sie ode mnie odsuna... A moze to da nadzieje na miejsce siedzace w pociagu?

My juz w owym mieszkaniu, prawie posprzatane i urzadzone. Wczoraj napadlam na sklep 100jenowy  i stoisko z koszykami... mam teraz niezla kolekcje kolorowych koszyczkow pelnym przypraw, kosmetykow itp... Moge sobie przekladac i sortowac! Poza tym mozna tutaj sie bawic w chowanego! Jestesmy bardzo zadowoleni z wyboru. Dodatkowo zaraz obok mieszkaja rodziny z dziecmi, a to oznacza lekki halas- czyli samy mozemy go tworzyc rowniez.

W glowie i na papierze tworza sie nowe projekty dla Berdever i plany lekcji dla dzieciakow. Mowiac o moich karaluchach to to sa wlasnie sprawcy moich przeziebien... Ile by ich nie odpychac, zawsze osmarkane podleca i kichna w moja strone ;D Tak wlasnie male potwory przenoszace zarazki- bardzo skutecznie ostatnio.
Ale i tak nie jest ze mna zle, stawiam sie na nogi naturalnymi metodami a acatarem. Nic absolutnie nic nie hamuje kataru tak skutecznie jak te niewinnie wygladajace tableteczki.

Mam nadzieje, ze nie dajecie sie jesieni i przeziebieniom! A jesli Was doganiaja to polecam mleko z czosnkiem, napoj z imbiru i miodu i oczywiscie miod prosto ze sloika ;)

czwartek, 16 października 2014

Kocham kokosy... zapachy! Odżywka do włosów Desert Essence- kokos

Moje włosy nie lubią odzywek bez silikonow podcas japonskiego lata, pory deszczowej i zimy.
Jesienią i wiosną mogę używac czego tylko dusza zapragnie, a wlosy i tak wyglądają dobrze!

Po ostatnim koszmarze od Nature's Gate - wersja z ekstraktem z drzewa herbacianego. Pachniala miętowo- co lubię, ale po wysuszeniu włosy smierdzialy na kilometr... Wyrzucilam ponad polowe opakowania. Byla kiepska nawet do golenia nog.... A to juz jest wyczyn zaslugujacy na smietnik...
Inne odzywki tej firmy: z granatem i olejem jojoba byly naprawde dobre.
Juz wiem, ze ewentualnei moge dokupic z rumiankiem.


Przy kolejnym zamowieniu z Iherb- tak...robie jedno miesiecznie..., zobaczylam odzywki Dessert Essence. Doczytalam na forum i w ich KWC, ze dobre to wzielam kokosowa na probe.
I wpadlam jak sliweczka...


Odzywka jest w stojącej tubie- lubie takie opakowanie, bo wszystko spływa i zuzywamy produkt do konca! Nic się nie wylewa, zatyczna jest z masywnego plastiku, tubka jest dosc miękka. 
Pachnie obłednie... Zapach utrzymuje się do dnia następnego! Juz w ogole wow!
A efekt? włosy wyglądają pięknie:
  •  naturalny błysk
  • zero przetłuszczania
  • latwe do rozczesania
  • sa wyjątkowo gładkie!
Dodatkowo potrzeba naprawdę niewielką ilosc, bo jest gęsta, ale łatwo się rozprowadza na włosach. Wspomniałam o zapachu? Rewelacyjny! Wygląda na ideał.


Cena moze nie jest najnizsza, bo 16 zł za 237ml, ale wydajnosc robi swoje.
iHerb czesto oferuje darmowe wysylki, warto tam zagladac


Odzywke mozna kupic tutaj: klik.


Jesli ktos ma ochotę na kupon podaje swoj link http://www.iherb.com?rcode=TUY207 . 
Mozna dostac nawet do $10 upustu.



Dawno nie wstawialam chlebkow, dzisiaj z zielonymi oliwkami.
Co prawda na drozdzach, ale mam 300g paczke do zuzycia ;) 
Puszysty i pachnacy! Pyszny. zabieram sie za probowanie drugiej kromki, zeby sprawdzic pierwszy werdykt ;) 



IOPE Air Cushion XP - rewelacyjna poducha! Czyzby?

Air Cushion XP od IOPE wszyscy znaja. Swoja odkupilam od Ani, bo miała dwie.

Na początku byłam zachwycona! Mimo tego, ze kolor jest ciut za jasny, podklad zlewal sie z cera idealnie! Wykonczenie lekko błyszczace, krycie odpowiednie, trwalosc rewelacja! No same pozytywy! Ale...l po dwoch tygodniach wyszlo szydlo z worka... Poduszka zapchala mi gebe totalnie! Podskorne gule wrocily i z dnia na dzien bylo ich coraz wiecej. Doszly zamkniete zaskorniki... Koszmar! Doda, zmywam twarz az skrzypi.
Moja cera wcale sie tak latwo nie zapycha, a tu klops...
Od jakiegos czasu uzywam  zestawu Lirikos i bardzo sobie chwalę.
Produkty,ktore towarzysza mi rano:
  •  Lirikos Marine Hydro Ampoule 
  • Lirikos Oxygenic Essence EX
  • Lirikos Marine Anti-ageing Emulsion 
  • krem pod oczy Sulwhasoo Timetreasure Renovating Eye Cream
  • dodatkowo nakladam pod oczy krem do pielegnacji biustu ;D Pin Bon Buste- 
Skóra pod oczami wygląda coraz lepiej. Mam wrazenie, ze to własnie to serum do biustu. Nakładam je według polecenia kolezanki. 3-4 razy w tygodniu na 40 minut  grubą warstwe pod płatek kosmetyczny. Płatek i krem zmieniam 4 razy, wychodzi co 10 minut nowa warstwa.Zaraz po uzyciu skóra wygląda lepiej!
Ponizej wspomniany krem.



Wracając do koszmarnego stanu mojej cery i braku kwasu migdalowego, zeby wykonac peeling i tonik, postanowilam zamowic zachwalany krem z kwasem glikolowym z iHerb.
Krem zbiera pozytywne recenzje. Zreszta kwas glikolowy zdazylam juz kiedys przetestowac i bardzo sie polubilismy. 
Pierwsze uzycie skutkowaly pieczeniem... Ale to w koncu krem z kwasem. Piec musi! Po minucie zalecane jest nalozenie kremu. Nakladam olej z ogorecznika.  Skora sie goi, powoli, ale zaczyna wygladac lepiej. 
Przy kazdym specyfiku z kwasami obawiam sie schodzacej skory z palcow, ale przy tym kremie nic takiego nie wystapilo. Przynajmniej na razie lupiezu na palcach nie mam ;)


Co do IOPE... bede uzywac na wielkie wyjscia, bo efekt jest niesamowity, a na co dzień wroce do poduszki Lirikos, ktora ma ciut mniejsze krycie, a efekt podobny.

wtorek, 30 września 2014

Rozterki zwiazane z przeprowadzka

Zostal juz tylko miesiac do przeprowadzki. Oczywiscie ulozylam juz caly plan przeprowadzki- przez 2 tygodnie bedziemy sie pakowac, a cale przeniesienie potrwa 3-4 godziny. Szalenstwo...
Dlaczego takie dlugie pakowanie? 
Praca i brak tak naprawde 2 wolnych dnj bezposrednio przez przeprowadzka. Ja dzien przed pracuje i wracam o 9 wieczorem... 
Zaplanowalam przy okazji sortowanie rzeczy. Jestem pewna,ze ze dwa duze kartony smieci wyrzuce. oczywiscie smieciami nie sa maksymalnie porwane jeansy, ktore pamietaja poczatki studiow, sa upaprane zielona farba- pamiatka z samodzielnego malowania pokoju :) Takze jeansy zostaja! Z pewnoscia pozbede sie przypadkowych kubelkow i butow, ktore tylko tutaj nawiozlam, a nie bede nosic; recznikow ktorych nie lubie i zrobie selekcje w ukrytych kosmetykachc. To takie zapasy na czarna godzine, dawno zapomniane i lepiej pewnie juz ich nie otwierac. Znajac sie jesli znajde kremy to pojda do stop. Moje stopy czasem maja iscie krolewskie traktowanie! Zdarzyly im sie kremy Vichy, swoja droga okropne paskudztwa do mojej cery; probki Lancome, ktorych paczke dostalam na lotnisku przy kupnie ukochanej szminki od Chanel... 
Wracajac do przeprowadzki zaplanowalam sobie popakowac wszystko w kartony i ladnie opisac! To sa plany, przyszlosc pokaze jak to bedzie...

M obiecal sie zaangazowac, ale tak sobie mysle, ze jak mam potem sie zastanawiac, co jest w danym pudelku... to wole, zeby on przywdzial rekawice i wyszorowal mieszkanie. Jeszcze tego chytrego planu mu nie zdradzilam! :)

A poza tym juz przeszukuje internet, potrzebujemh ogromnej lodowki, zmywarki, stolu z krzeslami i lozka. 
Lozko bedzie na pewno w tym stylu! Zadnych rozkladanych kanap!

Oczywiscie zmywarka jest produktem pierwszej potrzeby! Od ponad roku walcze z egzema na palcach i do mycia naczyn sie wcale nie pcham. Myje M, ale po co sie meczyc ?! Mr. Muscle Cie wyreczy! Ktos pamieta jeszcze ta reklame? To chyba bylo o plynie do mycia okien...

Przydadza sie dodatkowe szafki w kuchni, wiec wynalazlam cos takiego:


Oczywiscie dwa razy dziennie przegladam oferte Ikei- zdecydowalismy sie wprowadzic duzo koloru do mieszkania. Narady byly burzliwe! Ja chcialam Bialo, szaro, z lekkim dodatkiem czerwonego. M zazadal radosnych kolorow... Pierwsze beda na pewno kolorowe zaslony, dodatkowo kolorowe scierki i bawelniany obrusik na stol. 
Bedzie wiecej szafek wiec bede miala miejsce na szalenstwo w Ikei! Kolorowe szklanki, talerze i kubki... Z domu wynioslam zasade "szafki bez dna" i tez taka bede miala! 

Szalenstwo przeprowadzkowe uwazam za rozpoczete!

piątek, 26 września 2014

Halloweenowe szalenstwo i Polski Festiwal w Roppongi


Zaczne pozytywnie: fajnie, ze niedlugo Hallooween, bo to oznacza przeprowadzke dnia nastepnego!

A tak szczerze, nie lubie Hallooween. Nie bawia mnie przebieranki, duchy, kosciotrupy i inne takie. Trupy, mumie, przerazajace dynie w klasie tez nie pomagaja sie skupic ani mi ani dzieciakom. Naprawde trzeba zaczynac zdobienia we wrzesniu? Przepraszam, kolo domu pierwsza dynia stanela w ostatnim tygodniu sierpnia...
Chyba najbardziej z calej zabawy lubie zbieranie cukierkow ;) Tak wlasnie! 
W tym roku cukierki bede zbierac, bo w jednej ze szkol, w ktorej pracuje Hallooween tak wlasnie wyglada.
Moze dostane chociaz jednego cuksa...  

Jak to wyglada w sklepach? Wszystko jest dyniowe, pomaranczowe. Pomaranczowy to nie jest moj ulubiony kolor... Kilka zdjec ze sklepu. Kto wymysla te wszystkie slodycze?



A najbardziej mnie zaskoczylk to:


Zblizenie:
Tak... jest tez specjalna kawa...
Nie, nie kupilam ;) 

Z innej beczki, w Roppongi rozpoczal sie Festiwal Polski. Mozna pozbyc sie portfela, bo zaczynajac od jedzenia ceny sa zabojcze, ale sa tez paczki... Ceny na polskie x3, na Japonie tez sa wysokie, bo jesli porcje sa takie jak w zeszlym roku ...

Jedziemy jutro glownie, zeby spotkac sie z innymi Polakami. Polska ceramike sprowadza brat wiecej pottzeb nie mam .
Przepraszam, ale ceny duzo wyzsze niz na innych matsuri, dlaczego? Potrawy serwowane mozna spokojnie przyrzadzic z tutejszych produktow. Zwlaszcza kapusta kiszona jest tania.
Zeby do konca pomarudzic, pewnie nie graja polskich przebojow jak Niemen, Skaldowie, Lady Pank...
Taka maruda ze mnie dzisiaj!

niedziela, 21 września 2014

Kilka nowosci


Przyszedl czas na male zakupy.Tym razem to produkty pierwszej potrzeby, bo moje zapasy skurczyly sie wyjatkowo!



Najwieksza potrzeba byly naklejki na paznokcie ;) Panda i Smerfy to naklejki wodne, pozostale zwyczajne stickersy. Water decals sa wyjatkowo latwe w obsludze i dlugo sie trzymaja, nic sie nie zadziera. Przylegaja do plytki bezblednie. zwykle naklejki... chyba sobie na telefon przykleje. 

A panda wyglada tak:


Postanowilam wyprobowac inne olejki niz DHC, Shu Uemura i Hada Labo. Kupilam ten z jablkiem. Pachnie pieknie i zmywa co ma zmywac, z tuszem wodoodpornym radzi sobie srednio, ale przed zmywaniem smaruje rzesy olejkiem z awokado i trzymam przez 5 minut, potem problemu ze zmyciem nie ma. Tusz Fasio nalezy do tych opornych prze zmywaniu.
Olejek nie podraznil ani nie wysuszyl. Jest fajny, ma mniejsze opakowanie, bo tylko 145ml, wygodna pompka.  Zapach moglby zostac dluzej na skorze, bo jest co wachac! ;) 
Zuzyje i pewnie powedruje do innego olejku, bo chce wyprobowac Fancl Mild Cleansing Oil przed wstawieniem go do sklepu. A ten olejek mozecie nabyc tutaj.

Top coat Revlon Colorstay Gel Envy. Poprzedni od Revlona sie skonczyl i przyznaje, ze nie byl zly. Takz epostanowilam dac szanse kolejnemu z tej samej stajni. To nowosc, ma wspaniale czarne opakowanie i duza pokemnosc, bo az 11,7ml- jakby nie mogli dopakowac tych 0,3ml... 
Nalozylam go dopiero raz i musze przyznac, ze blyszcze sie jak bombka, czyli jak zel. Troche dlugo wysycha. Ale jesli trwalosc bedzie satysfakcjonujaca to wybacze.


Zamowilam probki do sklepu, wzielam drugi komplet dla siebie. Mialam kupic pelne opakowanie, ale zdecydowalam sie na probki. Lubie probki, bo nie musze itwierac calego opakowania i ppwietrze sie do srodka nie dostaje. Water Hydro Ampoule to swietny toniki doslownie czuc, ze skora go pije! Uwielbiam to uczucie. Dziala fantastycznie, nawilza i powiedzialabym ze utrzymuej skore lekko napieta! Dodatkowo Marine Oxygenic essence nalozony po tonerzr utrwala efekt. Bede na pewno wracac do tych produktow, bo sa warte swojej ceny i tak pieknie pachna!
Jedna probka toniku wystarcza mi na 2-3 uzycia, esencji na 4-5. czyli sa bardzo wydajne.

Na zdjeciu glownym widac jeszcze ogromna butle organicznego rumiankowego szamponu. Skonczyly sie inne i kupilam ten, byla promocja, a on ma caly litr! Nie ma SLS-ow, a lato sie juz skonczylo, czyli powinien byc dobry. Poki co mam do wykonczenia niebieski plyn baby dream, a uzywa M. Szalu szampon nie robi, myje i ladnie pachnie, czyli w normie.


Ostatnio wypiekam chleby na zakwasie, bo w Japonii chlebem jest gabka. Do tej pory pieklam chleby na drozdzach, ale ostatnio zrobilam zakwas zytni i dzialam w tym kierunku. Przygotowanie chleba zajmuje troche czasu, wiec z pewnoscia nie porzuce chlebow drozdzowych, ale taki prawdziwy bedzie mila odskocznia.


Milej niedzieli!