Czas na lipcowe denka publikowane prawie w polowie sierpnia...
Zdjecia kiepskie, bo wszystko bylo w drodze do wora.
1. Zel Facelle- pamiatka z Polski ;) Uzywalam do mycia wlosow i czasem buzi. Produkt genialny, wiecej slow nie potrzeba. Gdyby nie to, ze mialam limit bagazowy kupilabym 10 butelek!
2. Krem do mycia twarzy Biore- dobry bo dobry, ale szalu nie robi. Zmeczona tym, ze sie nie konczy podrzucilam M i tez uzywalam do mycia ciala. Z gabka Syrenka swietnie sie dogadali! Pieni sie az za mocno! Wiecej nie kupie- juz do mnie leci Panienka Pompa podpatrzona u Ani!
3. House of Rose Pore Clear Gel- peeling. No dobry jest, ale uwazam ze Natural Cure Aqua Gel jest lepszy i jest zupelnie bezzapachowy. Chociaz te od Det Clear gorsze tez nie sa. Nie kupie wiecej, bo za ta sama cene moge miec dwa inne rownie dobre. Przyjemnie sie go uzywalo, bo jest delikatnyni krzywdy nie robi. Troche smierdzi i tym juz mnie do konca odrzucil, koncowke zuzylam do przedramion.
4. Zel gleboko oczyszczajacy od Garniera z kwasem salicylowym- kupiony dla M, ale podkradalam. Swietny zel, daje fajny efekt chlodzacy, a ja taki bardzo lubie! Zwlaszcza latem fantastycznie odswieza. Zdziera porzadnie, ale krzywdy nie robi. Jak bede w Polsce to na pewno kupie.
5. Odzywka Isana- juz o niej dosyc napisano, produkt rewelacyjny!! Co prawda na japonskie lato się nie nadaje, bo w tym upale silikony to przyjaciele, ale po sezonie jest swietna. Więcej o tym jak ciężko jest pielęgnowac włosy podczas japońskiego lata tutaj. Tania i bardzo wydajna! Przywlokę pewnie z Polski w grudniu.
6. Odzywka 3 Minute Miracle Aussie- zadnych cudow wiankow nie robi. Szczerze mowiac to najwiekszy koszmar jaki mialam i do tego wcale nie taki tani. Zuzywal do golenia nog. Zapaszek paskudny.
7. Krem do rak Alantam Dermoline z witaminami- mialam lepsze kremy. Ot zwykly przecietniak. Mam suche dlonie i ten niby mial pomoc. Nie pomogl.
8. Kolejna z pomadek Nivea. Zarzutow nie mam. Jak pamietalam to uzywalam. Nawilza i pachnie waniliowo, niestety nie smakuje tak samo... Tak zawsze sprawdzam...
9. Filtr Sekkisei od Kose. kolejna zuzya butelka. Dobry filtr, mam kolejne opakowanie w zapasie. Nie zapycha, powoduje lekkie blyszczenie, ale takie do zniesienia.
10. Filtr w sprayu Parasola- uzywam jak jestem na plazy miedzy smarowaniem sie kremem co 2 godziny :) Szalu nie robi, ale w polaczeniu z kremem ( solo nie wolno!) radzi sobie dobrze, tylko pozostawia tluscizne... i z tego wzgledu zostal przeznaczony tylko na plaze.
Troche z polek ubylo, ale jeszcze duzo zostalo. Nowosci oczywiscie tez przybylo o czym bedzie niedlugo.
U nas upalniej niz upalnie, ale już planujemy krotki wypad na Filipiny lub do Tajlandii w okolicach pazdziernika /listopada! Jesli znacie ciekawe miejsca zamieniam sie w sluch!












