post pisany w pociagu...
Jesli nie jestem umierajaco spiaca jadac i wracajac z pracy ucze sie japonskiego, pisze znaki w powietrzu i gadam do siebie. po japonsku rzecz jasna!
czesto siedzacy obok zaczynaja rozmowe: skad, dlaczego, itp...
dzisiaj jechalam z pewna Azjatka, ktora wymachowala wachlarzykiem jak szalona... dopiero po kilku minutach doszlo do mnie, ze uczy sie kanji... mam nadzieje, ze ja az tak nie macham!! ;)
kolejna bardzo ciekawa rzecz dla mnie... po czym poznac nie- Japonczyka/Japonk? po owlosionych łapach... tak wlasnie po wlosach na rekach!! nie zebym przypominala to
ale ... czuje sie dosc owlosiona ;)
Jesli nie jestem umierajaco spiaca jadac i wracajac z pracy ucze sie japonskiego, pisze znaki w powietrzu i gadam do siebie. po japonsku rzecz jasna!
czesto siedzacy obok zaczynaja rozmowe: skad, dlaczego, itp...
dzisiaj jechalam z pewna Azjatka, ktora wymachowala wachlarzykiem jak szalona... dopiero po kilku minutach doszlo do mnie, ze uczy sie kanji... mam nadzieje, ze ja az tak nie macham!! ;)
kolejna bardzo ciekawa rzecz dla mnie... po czym poznac nie- Japonczyka/Japonk? po owlosionych łapach... tak wlasnie po wlosach na rekach!! nie zebym przypominala to
ale ... czuje sie dosc owlosiona ;)




